Jutrzejsi przywódcy. Komentarz Eleison nr CCCXXXI (331)

Bp Williamson pondering

Jutrzejsi przywódcy
J.E. bp Ryszard Williamson
Komentarz Eleison nr CCCXXXI (331)
16 listopada 2013

Istnieją dwa dobre powody, dla których nawet nadprzyrodzeni katolicy nie powinni gardzić kwestiami ekonomicznymi. Każdy z osobna, żeby prowadzić gospodarstwo domowe potrzebuje zdrowego rozsądku w tej dziedzinie, obecnie mocno lekceważonego. A społecznie, potrzebuje nieco zrozumienia tego, co dzieje się w otaczającym go społeczeństwie, ponieważ ta prawda jest mocno zniekształcana przez świadomych lub nieświadomych agentów antychrześcijańskiego Nowego Porządku Światowego (NWO), którego celem jest zaprowadzenie wszystkich dusz do piekła.

Niejednokrotnie tutejszym czytelnikom polecano zdrowy rozsądek i prawdę amerykańskiego komentatora, dr Pawła Craiga Robertsa. Napisał on w ostatnim czasie artykuł przekonywujący, że rzeczywistym kryzysem w amerykańskim rządzie nie jest jego zamknięcie (ang. „shutdown”), o którym wiele się wówczas mówiło, ale jego ciągła fundamentalna niezdolność ustabilizowania budżetu z powodu zbyt niskiego przychodu i zbyt wysokich wydatków. Zbyt niski przychód [dr Roberts] przypisuje nie kosztom Social Security*, które spłaca się samo, ale dekadom przenoszenia amerykańskiej produkcji do krajów z tanią siłą roboczą, co tak zubożyło amerykańskich konsumentów, że dochody z podatków ostro spadły. Zbyt wysokie wydatki przypisuje wycieńczającym kosztom jednej wojny zagranicznej za drugą. Stawia zatem diagnozę, że aby amerykański rząd rozwiązał swój rzeczywisty kryzys, trzeba miejsca pracy sprowadzić do kraju i zakończyć wojny zagraniczne. Jednak „potężne zorganizowane [grupy] interesu sprzeciwiają się takim krokom, wobec czego Kongres nie zrobi ani jednego, ani drugiego”. Czytaj dalej

Czwarty proces. Komentarz Eleison nr CCXCI (291)

Bp Williamson pondering

Czwarty proces
J.E. bp Ryszard Williamson
Komentarz Eleison Numer CCXCI (291)
9 lutego 2013

Pewien czytelnik zapytał mnie o mój ostatni proces i skazanie za „negację Holokaustu” 16 stycznia przez Sąd Rejonowy w Ratyzbonie w południowych Niemczech. Czytelnicy będą pamiętać, że moje pierwotne wykroczenie miało miejsce 1 listopada 2008 i polegało na tym, że powiedziałem szwedzkiemu dziennikarzowi dla szwedzkiej telewizji w zaciszu zakrystii niemieckiego seminarium Bractwa Św. Piusa X, ale na niemieckiej ziemi, że uważam, że ani „sześć milionów Żydów” nie zginęło pod rządami Hitlera podczas II Wojny Światowej, ani że ani jeden Żyd nie zginął w „komorze gazowej”.

Za wypowiadanie takiej opinii w Niemczech, gdzie „negacja Holokaustu” jest ustawowym przestępstwem, byłem sądzony i skazany w 2010 przez Rejonowy Sąd Ratyzbony, a karą miała być grzywna w wysokości €10.000. Złożyłem apelację. Ten sam sąd skazał mnie znowu w 2011, ale grzywna została zmniejszona do €6.500. Ponownie złożyłem apelację, więc sprawa poszła wyżej, do Sądu Rejonowego w Norymberdze, który, jak mi powiedziano, jest mniej podatny na zewnętrzne naciski. I trzej sędziowie oddalili sprawę ze względów proceduralnych, wymagając od Landu Bawarskiego, by zapłacił za moje wydatki prawne, ale również pozostawiając mu możliwość poprawienia swych błędów proceduralnych i rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Czytaj dalej