Opór, organizować? Komentarz Eleison nr CCCXXI (321)

Bp Williamson pondering

Opór, organizować?
J.E. bp Ryszard Williamson
Komentarz Eleison Numer CCCXXI (321)
7 września
 2013

Debata dotycząca tego, czy i jak dzisiejszy „Opór” powinien być zorganizowany, trwa nadal (niech będzie nam wolno zdefiniować tu „Opór” jako byłych członków czy zwolenników Bractwa Św. Piusa X tak niezadowolonych z jego ostatnio ujawnionej zmiany kierunku, że powzięli jakieś działania w celu przeciwstawienia się tej zmianie). Ogólnie mówiąc, (względni) młodzieńcy chcą organizacji koordynującej działania i czyniącej go [opór – przyp. tłum.] bardziej skutecznym, podczas gdy starsi skłaniają się ku myśli, że jakakolwiek ustrukturyzowana organizacja nie jest już możliwa, ani nawet pożądana w dzisiejszych chaotycznych okolicznościach. Czytaj dalej

Ożywiona debata. Komentarz Eleison nr CCCXII (312)

Bp Williamson pondering

Ożywiona debata
J.E. bp Ryszard Williamson

Komentarz Eleison Numer CCCXII (312)
6 lipca 2013

Problem przetrąconego autorytetu (zob. te „Komentarze” z 1 i 29 czerwca) powoduje pewne ożywione reakcje wśród czytelników. Z jednej strony waleczni katolicy mówią mi, że JESTEM biskupem, zatem muszę DZIAŁAĆ jak biskup przejmując ster ruchu „Oporu”. Z drugiej strony pewien waleczny kapłan z długim doświadczeniem z „sedewakantyzmem” ostrzega mnie przed puszczeniem w obieg równoległych kościołów przez konsekracje kolejnych biskupów, z wyjątkiem przypadku wojny światowej, fizycznego prześladowania czy sparaliżowanej starości (cóż, są tacy, którzy twierdzą, że to ostatnie już nastąpiło…). Czytaj dalej

Przetrącony autorytet II. Komentarz Eleison nr CCCXI (311)

Bp Williamson pondering

Przetrącony autorytet II
J.E. bp Ryszard Williamson
Komentarz Eleison Numer CCCXI (311)
1 czerwca 2013

„Znowu jestem usilnie proszony przez walecznego uczestnika dzisiejszego katolickiego « Oporu », bym stanął na jego czele. Podanym powodem jest nadal to, że jestem jedynym dotychczas biskupem, który bierze udział w tym ruchu sprzeciwu wobec wewnętrznego upadku Bractwa Św. Piusa X. Ale Bóg udzielił ostatniego tchnienia prawdziwego autorytetu Kościoła arcybiskupowi Lefebvre’owi, którego następcy brutalnie go nadużyli. Dlaczego miałby go udzielić ponownie? Kryzys w Kościele bardzo posunął się do przodu między latami ’70 dwudziestego wieku a drugą dekadą drugiego tysiąclecia. Ryzykując zirytowanie wielu z was, oto główne argumenty tej dobrej duszy, z odpowiedziami, które proponuje każdemu, ale nie narzucam nikomu – Czytaj dalej

Azjatycka podróż. Komentarz Eleison nr CCCIX (309)

Bp Williamson pondering

Azjatycka podróż
J.E. bp Ryszard Williamson

Komentarz Eleison Numer CCCIX (309)
15 czerwca 2013

Pewna liczba czytelników narzekała na „Komentarz Eleison” o przetrąconym autorytecie sprzed dwóch tygodni. Na podstawie jego argumentu, że po tej stronie „zbliżającej się Kary” żadne nowe zgromadzenie nie może zostać założone na normalnej katolickiej podstawie, wywnioskowali, że uważam, że biskup nic więcej nie może zrobić, jak tylko czekać na interwencję Bożą. Ale w takim wypadku, dlaczego właśnie spędziłem dwa tygodnie w Azji i dlaczego jestem teraz w Irlandii? Podobnie, wnioskują, że nigdy nie konsekruję innego biskupa. Powiem – jak Bóg da – tylko czekajcie. Czytaj dalej

Przetrącony autorytet. Komentarz Eleison nr CCCVII (307)

Bp Williamson pondering

Przetrącony autorytet
J.E. bp Ryszard Williamson
Komentarz Eleison Numer CCCVII (307)
1 czerwca 2013

Pewna liczba dobrych dusz pragnie, by zostało założone Zgromadzenie, aby zastąpić Bractwo Św. Piusa X. Choć podzielam ich obawę, że FSSPX jest obecnie na drodze do spraliżowania swej minionej chwalebnej obrony katolickiej Wiary i życia, i choć w związku z tym sympatyzuję z ich pragnieniem ujrzenia innego zgromadzenia podobnego mu, któreby zajęło jego miejsce, nie wierzę jednak, by to było możliwe i myślę, że warto wytłumaczyć dlaczego.

Gdy w 1970 arcybiskup Lefebvre napisał zbiór zasad, zgodnie z którymi przyszłe FSSPX miałoby być założone i funkcjonowałoby, a mianowicie jego Statuty, bardzo było dla niego ważne otrzymanie ich oficjalnego zatwierdzenia przez biskupa katolickiej diecezji, w której mieścił się pierwotny dom FSSPX. Jeśli chodzi o niego, otrzymanie albo nie otrzymanie tego zatwierdzenia stanowiło całą różnicę między założeniem zgromadzenia Kościoła katolickiego a utworzeniem swego własnego prywatnego stowarzyszenia. Szczególnie zależało mu na założeniu katolickiego zgromadzenia, o wiele mniej na utworzeniu prywatnej instytucji. Czytaj dalej