Edykt mediolański. Komentarz Eleison nr CCCXX (320)

Bp Williamson pondering

Edykt mediolański
J.E. bp Ryszard Williamson
Komentarz Eleison Numer CCCXX (320)
31 sierpnia 2013

W naszych czasach, gdy liberalizm, który opanowuje Bractwo Św. Piusa X, wygląda jak po prostu ostatnia z kolei przegrana Kościoła katolickiego, trudno jest sobie wyobrazić, że był czas, gdy Kościół odnosił zwycięstwo za zwycięstwem. Niemniej jednak, w tym roku obchodzimy 1700. rocznicę jednego z tych zwycięstw, edyktu mediolańskiego, datowanego na 313 AD.

Cesarz rzymski Konstantyn, znany jako „Konstantyn Wielki”, urodził się w 272 i został ochrzczony dopiero na krótko przed swą śmiercią w 337, ale poważnie sympatyzował z chrześcijaństwem przez wiele wcześniejszych lat. Gdy w 312 ruszył na Rzym, aby walczyć ze swym rywalem, cesarzem Maksencjuszem, Pan Jezus obiecał mu zwycięstwo, jeśli na chorągwiach wojennych umieści „labarum”, X wraz z P na nim, [czyli] pierwsze dwie greckie litery słowa Chrystus. Konstantyn uczynił to, co Pan Jezus powiedział i pokonał Maksencjusza w bitwie przy moście mulwijskim. Skoro tylko przejął mocną kontrolę nad Rzymem, Konstantyn wydał następnego roku edykt mediolański. Czytaj dalej

Wizja Oporu. Komentarz Eleison nr CCCXIX (319)

Bp Williamson pondering

Wizja Oporu
J.E. bp Ryszard Williamson

Komentarz Eleison Numer CCCXIX (319)
24 sierpnia 2013

Pewna liczba katolickich dusz zachowujących dzisiaj Wiarę katolicką przerażona jest kierunkiem nadal utrzymywanym obecnie przez kierownictwo Bractwa Św. Piusa X i ponieważ wielce sobie cenią to wszystko, co otrzymali od Bractwa przez ostatnie kilka dekad, rozpaczliwie pragną, by zastępcze Bractwo zajęło jego miejsce. Przerażeni są inną wizją siatki niezależnych grupek oporu, która będzie ich przyszłością. Uspokoić ich może świadomość, że była to wizja wybitnego proroka i pioniera ruchu Tradycji, francuskiego dominikańskiego kapłana, o. Rogera Tomasza Calmela (1914-1975). Oto strony, luźno tłumaczone i zaadaptowane z francuskiego, jego Krótkiej apologii Kościoła wszechczasów (ss. 48-51):

„Jakkolwiek by nie było z aberracjami władzy hierarchicznej w Kościele świętym, kapłani nie mogą zajmować miejsca biskupów, ani świeccy zajmować miejsca kapłanów. Czy marzymy zatem o postawieniu na nogi ogromnej światowej ligi kapłanów i wiernych chrześcijan, którzy, stawszy się « prawowitymi rozmówcami » dla oficjalnej hierarchii, zmuszą ją do przywrócenia porządku katolickiego? Zamysł wspaniały i poruszający, ale chimeryczny. Bowiem wkońcu ta grupa, która będzie chciała być kościelną, ale nie będzie ani diecezją, ani archidiecezją, ani parafią, ani zakonem, która będzie należeć do żadnego sektora, nad którym i dla którego sprawuje się władza w Kościele świętym, ta grupa będzie sztuczna: artefactum obcym dla grup rzeczywistych, ustanowionych i uznanych.” Czytaj dalej

Stan patologiczny. Komentarz Eleison nr CCCXVIII (318)

Bp Williamson pondering

Stan patologiczny
J.E. bp Ryszard Williamson

Komentarz Eleison Numer CCCXVIII (318)
17 sierpnia 2013

Wielka królowa Hiszpanii, Izabela Katolicka, podobno kiedyś zleciła [namalowanie] obrazu, który pokazywałby kapłana przy ołtarzu, kobietę rodzącą i kryminalistę wieszanego. Innymi słowy, niech każdy robi to, co ma robić, a nie coś innego. Te zaś „Komentarze” w ubiegłym tygodniu sugerowały, że dziś ludzie nie są tym, kim są: nauczyciele często już nie uczą, lekarze często już nie leczą, policjanci często już nie chronią, i – co najgorsze, mogłem dodać – kapłani często nie są już Bożymi ludźmi. Nowoczesne słowo, którego używa mój włoski przyjaciel, aby opisać to dziś powszechne niedopasowanie do rzeczywistości to „patologiczne”.

Otóż, „patologiczne” jest słowem, które należy do owego żargonu psychiatrów, który słusznie zwany jest „psychopaplaniną”, ponieważ ubiera w zupełnie nowe słowa, każde wielosylabowe, to, co po prostu jest starymi dobrymi nieszczęściami upadłej natury ludzkiej. Otóż psychiatrzy, sami bezbożni, nie mogą rozwiązać problemów bezbożności, ale przynajmniej próbują, że tak powiem. Zatem nowość psychopaplaniny nadaje się przynajmniej na sugerowanie, że nieszczęścia, które gromadzą się dziś w istotach ludzkich przez minione wieki nagromadzającej się apostazji mają coś bezprecedensowego w sobie. Mój przyjaciel pisze: Czytaj dalej

Prawdziwe kanonizacje? Komentarz Eleison nr CCCXVII (317)

Bp Williamson pondering

Prawdziwe kanonizacje?
J.E. bp Ryszard Williamson

Komentarz Eleison Numer CCCXVII (317)
10 sierpnia 2013

„Co myśli Ekscelencja na temat zamiaru Papieża Franciszka by « kanonizować » Jana Pawła II i Jana XXIII w przyszłą wiosnę? Czy nie jest to w pewien sposób « kanonizowaniem » Soboru Watykańskiego II? I czy nie podnosi to kwestii autorytetu, zakładając, że wszystkie podręczniki do teologii sprzed Soboru Watykańskiego II uczą, że Papież jest nieomylny, gdy ogłasza kanonizację?” Takie było poważne pytanie (nieco zmodyfikowane), które zadał mi niedawno dziennikarz Rivarol*. Odpowiedziałem według następującej myśli:

Determinacja, którą wykazują głowy Kościoła soborowego w kanonizowaniu soborowych papieży pokazuje stanowczą wolę wrogów (przynajmniej obiektywnych) Boga, by skończyć z religią katolicką i zastąpić ją nową religią Nowego Porządku Światowego. Tak więc Neokościołowi odpowiadają Neoświęci, którzy mają być fabrykowani przez proces kanonizacji, który został zdemontowany i „odnowiony”. Jak to zawsze jest z modernizmem, słowa pozostają te same, ale treść słów jest całkiem inna. Zatem katolicy, którzy mają prawdziwą Wiarę nie powinni nawet w najmniejszym stopniu martwić się, czy te Neokanonizacje są nieomylne, czy nie. Pochodzą od Neokościoła, który jest podróbką Kościoła katolickiego. Czytaj dalej

Bp Williamson odpiera zarzuty. Z humorem. („Dodatek” do Komentarzy Eleison z 9 sierpnia 2013)

Niedawno po raz kolejny pojawiła się seria zarzutów wobec bp Williamsona, niektóre rozsądniejsze (mające jakiś sens), niektóre całkiem bezpodstawne i nawet bezsensowne. Do tej pory strona sedewakantystyczna virgo-maria.org, oprócz rzeczywiście ciekawych artykułów, wymierzała podobne, zazwyczaj zupełnie bez żadnego oparcia w faktach, farmazony w brytyjskiego purpurata (należy tu zwrócić uwagę, że dyskredytuje w ten sposób samo stanowisko sedewakantystyczne). Tym razem w ten sam ton uderzył x. Bazyli Méramo, usunięty z Bractwa w 2009 w zasadzie za to samo, co wszyscy księża i omawiany biskup w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy: sprzeciw wobec liberalnej polityki kierownictwa FSSPX. Szkoda więc, że poszedł na dziwną drogę virgo-maria.org. W liście z 5 sierpnia 2013, x. Méramo podnosi stare zarzuty o przynależność bp Williamsona do różokrzyżowców, o związki z brytyjską siatką szpiegowską, etc., etc. Dokument ten opublikowany został w internecie w księdza języku ojczystym (hiszpańskim) na stronie Radio Cristiandad (zagorzały wróg ruchu oporu). Czytałem, naprawdę szkoda czasu. Wczoraj zaś bp Williamson przesłał „Dodatek” do swych cotygodniowych „Komentarzy Eleison”, w którym w sposób humorystyczny i do tego wierszem odpowiada na owe ponownie sformułowane zabawne zarzuty. I rzeczywiście przypuszczenie x. Cekady sprzed roku, że bp Williamson prawdopodobnie uznał te oskarżenia za śmieszne okazało się prawdą (forum Ignis Ardens).

O ile wiem nikt z Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X nie stanął w obronie bp Williamsona w obliczu tych zmyślonych i powtarzanych od lat zarzutów (ani wcześniej, ani dziś). Przeciw zaś samym oszczerstwom wypowiedział się jednak x. Rafał Trytek (na portalu Legitymizm.org), rozsądnie podchodząc do sprawy pomimo różnic w przyjętym stanowisku wobec samego kryzysu w Kościele.

Skoro odpowiedź bp Williamsona napisana jest wierszem, a poezja zawsze najlepiej brzmi w oryginale, pozostawiam tekst bez tłumaczenia. Czytaj dalej

Trwająca szkoda – II. Komentarz Eleison nr CCCXVI (316)

Bp Williamson pondering

Trwająca szkoda – II
J.E. bp Ryszard Williamson

Komentarz Eleison Numer CCCXVI (316)
3 sierpnia 2013

Oprócz argumentowania, że Deklaracja Doktrynalna z połowy kwietnia ubiegłego roku została odrzucona przez Rzym a zatem nie ma już znaczenia, ludzie, którzy twierdzą, że nie nastąpiła żadna znacząca zmiana w Bractwie Św. Piusa X odnoszą się również do niedawnej Deklaracji trzech biskupów z 27 czerwca, która w oczywisty sposób została przemyślana tak, aby zapewnić ludzi, że łódź ratunkowa FSSPX jest nieuszkodzona i nadał doskonale nadająca się na morze. Jednakże dusze pragnące nie utonąć powinny się jej lepiej przyjrzeć.

To 11 akapit okrył się złą sławą. W skrócie, biskupi tu stwierdzają, że mają zamiar iść w przyszłości za Opatrznością, czy [jeśli] Rzym powróci do Tradycji, albo [jeśli] wyraźnie uzna prawo i obowiązek FSSPX do publicznego sprzeciwiania się błędom soborowym. Otóż to zdanie „czy” jest wykluczone, ponieważ nic oprócz Boskiej interwencji nie spowoduje, by wrogowie Boga, silnie umocnieni wewnątrz Watykanu, porzucili swój sobór. Dochodzimy do zdania „albo”. Co biskupi mogli mieć na myśli mówiąc, że Rzym „wyraźnie uzna” Bractwa „prawo i obowiązek” sprzeciwiania się soborowi? Czytaj dalej

Trwająca szkoda – I. Komentarz Eleison nr CCCXV (315)

Bp Williamson pondering

Trwająca szkoda – I
J.E. bp Ryszard Williamson

Komentarz Eleison Numer CCCXV (315)
27 lipca 2013

Gdy ludzie pragną bronić bardzo złej Deklaracji Doktrynalnej (DD) oficjalnie przedłożonej rzymskim władzom przez Bractwo Św. Piusa X w połowie kwietnia ubiegłego roku jako podstawa praktycznego porozumienia między Rzymem a FSSPX, często argumentują, że skoro Rzym odrzucił DD, DD nie ma już znaczenia i może być zapomniana. Ale w wydaniu z bieżącego miesiąca pisma „The Recusant”, nowopowstałego magazynu Oporu w Anglii, widnieje przeciwny argument, który zasługuje na szczególną uwagę. Oto on, albo bezpośrednio cytowany za oryginałem, albo streszczony:

„DD, jak i jej nazwa i treść jasno dają do zrozumienia, jest oświadczeniem mówiącym, że pewna liczba doktrynalnych stanowisk w kwestiach największej wagi w obecnym kryzysie w Kościele jest do przyjęcia przez FSSPX. Problemem jest to, że niektóre stanowiska wyrażone w DD są nie do przyjęcia.” Na przykład, Kapitule Generalnej FSSPX z ubiegłego lipca wybitny teolog FSSPX powiedział, że „Ta deklaracja jest (…) głęboko niejednoznaczna i grzeszy zaniedbaniem przeciwko obowiązkowi jasnego potępienia głównych błędów, które nadal szaleją wewnątrz Kościoła i niszczą wiarę katolików. Jako taka, deklaracja ta sprawia wrażenie, że przyjmujemy ‘hermeneutykę ciągłości’.”

Szkodą wyrządzoną przez DD jest więc to, że jest ona doktrynalnie wątpliwym publicznym oświadczeniem. Czytaj dalej